Już pierwsza część tego filmu zupełnie nie przypadła mi do gustu - zarówno pod względem fabuły, jak i wykonania całości. Przy kontynuacji, do której zachęcony zostałem dużą ilością pozytywnych recenzji w sieci, spodziewałem się poprawy elementów, które przy pierwowzorze 'nie grały'. Niestety Naznaczony: Rozdział 2 filmem dobrym nie jest. I chyba nawet nie próbuje nim być.
To, co stanowi o klęsce tego obrazu, to przede wszystkim scenariusz, który nie tylko jest całkowicie absurdalny, ale dodatkowo wydaje się zupełnie nieprzemyślany i z każdą kolejną minutą prezentuje nad wyraz idiotyczny poziom, uderzający w inteligencję przeciętnego widza.
To lekkie zaskoczenie, bo miałem mimo wszystko nadzieję, że komercyjny (nie zrozumiały dla mnie) sukces pierwowzoru zmusi scenarzystę i reżysera do większego zaangażowania w pracę. Niestety James Wan, jak i Leigh Whannel nie potrafią sprostać, wydałoby się prostemu zadaniu, zaprezentowania widzowi sensownej, układającej się w całość historii.
Naznaczony: Rozdział 2 jest jednak pod pewnymi względami filmem lepszym od części pierwszej - przede wszystkim film jest bardziej dynamiczny, pozbawiony bezsensownych, nic nie wnoszących do prezentowanej historii, a tak chętnie wykorzystywanych przez reżyserów, dłużyzn.
Plusem jest również znacznie większa ilość momentów będących esencją gatunku, jakim jest horror - chwil, które trzymają widza w napięciu i potrafią niejednokrotnie zaskoczyć.
To jednak niestety za mało, bym mógł polecić ten film miłośnikom gatunku - idiotyczna historia bierze tutaj prym nad klimatem, który momentami udaje się stworzyć autorom, niejednokrotnie wywołując w trakcie seansu uśmiech politowania na twarzy. Nie tego oczekuję od horroru, który chce spróbować wciągnąć mnie w przygotowaną przez scenarzystów historię.
Zakończenie Naznaczony: Rozdział 2 otwiera drogę do kontynuacji, szczerze jednak wątpię, by w konwencji wydarzeń dwóch wydanych już części filmu, producenci mogli uratować serię.

Nie widziałam pierwszej sequela i nie zamierzam :) Pierwsza część mi wystarczy, by o tym filmie zapomnieć :)
OdpowiedzUsuń